your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Wyjście z przedsionka

I
Popłakałem się w kinie. Naprawdę. Ze śmiechu. Pierwszy raz od ładnych paru lat. Pierwszy raz od ładnych paru lat oglądałem też w kinie film produkcji włoskiej (ehhh ta dominacja Hollywood).

II
Humor w "Mine Vaganti..." opiera się na pomyśle prostym. Oto tradycyjna włoska rodzina (zwłaszcza jej ojciec - samiec typu alfa) nieoczekiwanie musi zmierzyć się z "problemem" homoseksualizmu jednego z jej członków.
"Jak to?! On pedałem!? Można to jakoś wyleczyć? Dlaczego akurat nas to spotkało!? Co będzie jak ludzie się dowiedzą?! Staniemy się pośmiewiskiem!!!"
Śmieszą nas te reakcje, miny, niedowierzanie, bezradność wobec całej sytuacji, chowanie się za groteskowymi maskami mającymi ukryć "wstydliwy problem".

III
Włoskie miasteczko (hmm, czy na pewno tylko włoskie?) bowiem, to miejsce gdzie żyje się na pokaz. Gdzie liczy się powierzchowność. Gdzie plotka może komuś złamać, albo przynajmniej skutecznie i na dłuższy czas zatruć, życie. Dlatego wszystkie swoje słabe punkty i autentyczne uczucia trzeba chować przed światem, bo istnieje duże ryzyko, że on wykorzysta je przeciw nam.

IV
Każdy w tym filmie coś udaje. Ciotka alkoholiczka nie chce przyznać, że dramatycznie brakuje jej mężczyzny i kiedy odwiedza ją kochanek, krzyczy: "złodziej!". Matka zdaje się nie zauważać oficjalnej kochanki męża. Ojciec nie chce się przyznać, że mimo pozorów - jest niewolnikiem, tego co mówią o nim inni. Piękna Alba traumę z dzieciństwa (śmierć matki) tuszuje izolacją od ludzi.

V
To druga, znaczenie bardziej serio sfera filmu.
Bo "Mine Vaganti" to nie tylko lekka historyjka dowcipnie obalająca stereotypy.
To opowieść o tym, ile wysiłku kosztuje walka o własne szczęście. O to, by wyjść z ciasnego przedsionka życia i zacząć żyć naprawdę.
Nawet kiedy to oznacza narażenie się na porażki, drwiny, ból bliskich a nawet śmierć.

Bardzo mnie zachęciłeś do zobaczenia tego filmu [;

.

Mnie też. Na szczęście w Poznaniu leci jeszcze w jednym kinie i się jutro wybieram (Rialto, 19:00).

.

Zatem, miłego seansu Panowie. Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie.

.

Dzięki, nie zawiodłem się -- kupa śmiechu w kinie. ;-)

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook